Poczta Polska u progu gruntownych zmian. Potrzeby są liczone w miliardach złotych
Choć od rozpoczęcia procesów naprawczych w Poczcie Polskiej minęły niemal dwa lata, kierownictwo firmy studzi nadmierny optymizm co do tempa realnego odczuwania ich efektów. W porównaniu z podobnymi podmiotami za granicą zmiany w PP dopiero się zaczynają.
Sławomir Żurawski, wiceprezes pełniący obowiązki prezesa spółki, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach kreśli obraz instytucji, która po latach stagnacji próbuje dogonić europejską czołówkę. – Patrząc na transformacje, jakie przechodziły inne poczty we wcześniejszych latach, my jesteśmy cały czas na początku tego procesu – przyznaje.
Porównując sytuację Poczty Polskiej do zagranicznych odpowiedników, Żurawski podkreślał, że widać, jak wiele czasu stracono w ubiegłych dekadach. Szef Poczty przypomina, że np. we Włoszech, Francji czy Niemczech procesy transformacyjne trwały od pięciu do dziesięciu lat, ale pozwoliły podmiotom na osiągnięcie nie tylko stabilnych wyników finansowych, ale również ugruntować pozycje rynkowe w różnych obszarach – od usług finansowych po logistykę.
Mimo to Poczta może pochwalić się już pierwszymi sukcesami, szczególnie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
